Marketing nie jest tym samym co biznes
Z pewnością nie jest prawdą, że jedynym celem marketingu jest sprzedaż. Oczywiście, marketing musi przyczyniać się do zysku firmy (tak jak każda inna działalność w firmie). Zwłaszcza jeśli mówimy o marketingu w całości (czyli o „4P” - produkt, cena, miejsce, promocja), jest oczywiste, że znalezienie jasnego związku „koszt-korzyść” jest praktycznie niemożliwe.
Ale nawet jeśli zawęzimy naszą uwagę tylko do komunikacji marketingowej, to nadal mamy problemy z mierzalnością. W końcu marketing polega na lepszej lub gorszej komunikacji (z klientami, pracownikami, opinią publiczną) i na emocjach. Próba zmierzenia korzyści wynikającej z lepszej komunikacji z klientami lub posiadania pozytywnych emocji wobec nas byłaby naiwna.
Całe zagadnienie skuteczności marketingu należy rozpatrywać z kilku perspektyw. Trzeba zaakceptować fakt, że nie wszystko można ocenić w sposób dokładny. Czasami nie ma innego wyjścia, jak polegać na uczuciach i intuicji (najlepiej połączonych z doświadczeniem i wiedzą).